 |
| Przeczytasz tutaj |
To już czwarty raz, gdy magazyn
Bunyan Velo zdobi odchłań internetu. Z zawartością rozpiętą na 200 stronach jest największym do tej pory!
Spędź trochę czasu oddychając świeżym lipcowym powietrzem, popijając czeskie pivo i jeżdżąc z Lael przez ciche, czeskie dróżki w
Červenec in Czech, albo wspinaj się po peruwiańskich zboczach El Silencio z Cassem w This is not the gringo trail. Po co pić poranną kawę w domu, jeśli można złapać za rower, zapakować maszynkę i naważyć kawy na świeżym powietrzu z Robem w #Coffeoutside!
14 opowiadań czeka na Ciebie.
A ja? Jestem radosny i jeżdżę i raz, dwa, trzy, cztery...